aerografia -Technika malarska wykorzystująca zamiast pędzla strumień  farby ,
rozpylonej sprężonym powietrzem.
 
 
Opiszę tą technikę na przykładzie malowania mojego samochodu . Blachy miał w ruinie ,    a więc całe przygotowanie blacharskie pomijam. Ponieważ chciałem pomalować cały samochód , musiałem całość zmatowić (papier 350-na sucho). fot.1. Następnie okleiłem taśmą lakierniczą (jasnokremową - żółta zostawia klej), części nie do malowania. To co dało się wymontować bez większych problemów wyjąłem wcześniej. Na tak przygotowany samochód nałożyłem pistoletem warstwę podkładu akrylowego białego. Po utwardzeniu się podkładu , doczyściłem go (papier 400- na sucho). Po tej czynności wyszły jeszcze niedoróby, które wyrównałem szpachlówką jednoskładnikową.fot.2 Jak wyschła, to przeczyściłem te miejsca (papier 800-na mokro). Potem trysnąłem jeszcze raz w miejsca szpachlowane i na wypukłe krawędzie podkład akrylowy. Po utwardzeniu całości przeszlifowałem (papier1200-na mokro) całe nadwozie.  W ten sposób uzyskałem powierzchnię pod grafikę. Nie chcąc wchodzić z rysunkiem w zakamarki , dół samochodu pomalowałem bazą lakieru w kolorze dominującym w grafice.fot.3. Następnie narysowałem na nadwoziu szkic grafiki.fot.4 .Napis aeroarte wyciąłem  z folii PCV i nakleiłem pod lusterkami z obu stron. Ma on być malowany oddzielnie. Potem odpowiednie miejsca zamalowałem wstępnie kolorami. Bez używania szablonów , z ręki.fot.5. Powstał w ten sposób szkic kolorystyczny, pozwalający na zorientowanie się w ogólnym nasyceniu kolorów. Po dodaniu gdzie niegdzie kolorów (trzeba bardzo uważać z nasyceniem koloru , aerograf jest złudny pod tym względem, lepiej pomalować trzy razy zwiększając nasycenie, niż odwrotnie, rozjaśniając kolory) ,przystąpiłem do maskowania grafiki. Do maskowania ,wykonania szablonu, zastosowałem taśmę izolacyjną. Taśma lakiernicza papierowa się nie sprawdza , ponieważ rzadka farba z aerografu nasącza ją i rozpuszcza klej , który zostaje po jej zdjęciu. Zacząłem od boków. Taśmą izolacyjną zakleiłem te części grafiki, które miały tworzyć ornament. Wcześniej były one podmalowane kolorem .Części nie osłonięte to najgłębsze cienie i tło. Pomalowałem to zaczynając od tła do najgłębszych cieni przy krawędziach wzoru.fot.6. Po wyschnięciu farby, delikatnie usunąłem taśmy zabezpieczające. Taśmy należy usuwać pod dużym kątem, aby nie zerwać delikatnego napylenia koloru. Tak otrzymałem kolorową , płaską jeszcze grafikę na ciemnym tle. Zabrałem się do nadawania przestrzeni mojej kompozycji. Odciąłem taśmą  miejsca w których ornament wchodził jeden pod drugi. Kolorem podstawowym, w danym pasie ,zwiększając nasycenie zaznaczyłem modelunek, świateł i cieni. Potem kolorem białym transparentnym szeroko uwypukliłem światła. Następnie kolorem średnim psyknąłem  półtony. Rysunek zrobił się już plastyczny. fot.6. Zostały jeszcze najjaśniejsze światła i najgłębsze cienie, ale to zostawiłem na potem, bo jak pisałem wcześniej , łatwiej jest coś dodać niż ująć, Zająłem się tyłem samochodu. Powtórzyłem wszystkie te operacje w opisywanej już kolejności. Zacząłem maskę i dach .Tu miałem trochę prościej, gdyż ornamenty nie były tak skomplikowane jak na bokach samochodu. Były jednak mniejsze i wymagały większej precyzji malowania. Szczególnie ważne jest precyzyjne pasowanie kolejnych maskowań taśmą , lub szablonem z innych materiałów, przy przechodzeniu pod lub nad sobą ornamentów. Tak uzyskałem kolorową kompozycję graficzną  na nadwoziu samochodu. Mając już taki obraz, mogłem przystąpić do najprzyjemniejszego etapu pracy .Teraz bawiłem się światłami i cieniami, Dodałem bliki świateł ,najgłębsze cienie, nieco czerwieni na przód maski, różu na boki uzyskując głębszy fiolet. Zdjąłem delikatnie napisy aeroarte z boków samochodu .Biały podkład ,który pozostał po nich fot.6. pomalowałem według wzoru loga. Praca aerografem na tym etapie została zakończona. Następny etap to lakierowanie. Lakierowanie     rozpocząłem od odtłuszczenia całego nadwozia benzyną ekstrakcyjną. (Jeździłem parę dni z niezabezpieczoną grafiką .Nie polecam! )Trzeba to zrobić delikatnie, szybko i zdecydowanie . Długotrwałe działanie benzyny na bazę akrylową powoduje jej rozpuszczenie i zniszczenie całej pracy. Po zabezpieczeniu tego  wszystkiego co ma być nie malowane ,taśmą, papierami itp. położyłem  pierwszą warstwę lakieru bezbarwnego dwuskładnikowego. Ta warstwa ma być gęsta i grubo nałożona. Nie  należy się zbytnio przejmować zlewami. Po chwili ok jeden papieros położyłem drugą warstwę.fot.7.Ta warstwa może być rzadsza. Po podeschnięciu lakieru, ale nie utwardzeniu ok godziny, należy koniecznie zdjąć taśmy i papiery zabezpieczające. Następnego dnia , kiedy lakier się utwardził uzbroiłem samochód.fot.8.Ta warstwa lakieru jest dopiero  zabezpieczeniem bardzo delikatnie napylonej farby bazowej. Po około trzech dniach jak lakier się całkowicie utwardzi trzeba położyć drugą warstwę lakieru. Ja musiałem jeździć samochodem , więc dlatego go uzbrajałem. Miałem przez to więcej pracy , bo musiałem go rozbroić. Lakier zmatowiłem papierem (2000-na mokro), odtłuściłem całą karoserię benzyną ekstrakcyjną i przetarłem  czystą ściereczką. Benzyna ekstrakcyjna zostawia biały osad , który należy usunąć. Po zabezpieczeniu papierami i taśmą nie malowanych części samochodu położyłem dwie warstwy lakieru bezbarwnego . Tm razem pierwsza warstwa była rzadka , druga gęsta w odstępie ok dziesięciu minut. Niestety chociaż to nie był koniec, musiałem zdjąć taśmy i papiery zabezpieczające ( przed całkowitym utwardzeniem lakieru ! ) Zostawiłem tak samochód na trzy dni. Po tym czasie powtórzyłem operację matowania lakieru. Żeby uzyskać odpowiedni efekt głębi grafiki ,prawie trójwymiarowości, okleiłem te części rysunku ,które miały najjaśniejsze światła. W tych miejscach powtórzyłem motywy graficzne. Po wyschnięciu farby, zerwałem taśmy i przeprowadziłem retusz. Odtłuściłem całość i odpyliłem. Okleiłem papierami. Na tak przygotowany samochód trysnąłem dwie warstwy lakieru , tak jak opisałem wyżej. Zdjąłem papiery. Po utwardzeniu się lakieru uzbroiłem moją BUMĘ                i ? - CIESZYŁEM  OKO !!!.(FOT)
 
 
 
 

Wyślij pocztę do kolodziejski@aeroarte.com z pytaniami i uwagami dotyczącymi tej witryny sieci web.
Copyright © 2007 Jarosław Kołodziejski - aeroarte - pracownia plastyczna
Ostatnia modyfikacja: 08 lutego 2007